|
Tatarskie i żydowskie tradycje Zawichostu
Ponad
tysiącletnie tradycje polskiego państwa zawierają w sobie
różnorodne wątki w dziedzinie kultury duchowej i materialnej
mieszkańców ziem położonych między Bugiem i Odrą oraz
Bałtykiem i Karpatami. Dla licznych słowiańskich plemion mieszkających
na tych ziemiach ważnym spoiwem okazało się chrześcijaństwo przyjęte
przez polańskiego księcia Mieszka w 966 roku. Czym było przyjęcie
chrześcijaństwa pokazał słynny zjazd w Gnieźnie w 1000 roku,
który ujawnił całej ówczesnej Europie istnienie
dużego, chrześcijańskiego państwa na jej wschodnich kresach.
Tak wielkim historycznym przełomem w polskich dziejach
jakim był chrzest Mieszka okazał się chrzest litewskiego księcia
Jogaiły, którego w naszych dziejach znamy jako Władysława
Jagiełłę, legendarnego zwycięzcę spod Grunwaldu. Chrzest Jogaiły w 1386
stał się przełomowym wydarzeniem w dziejach sąsiedniej Litwy.
Małżeństwo Jogaiły z Jadwigą, córką Ludwika Węgierskiego,
królową Polski od 1384 roku otworzyło nowy rozdział w
dziejach nie tylko tych dwóch narodów. W
polsko-litewskim państwie znalazło się obok ziem polskich ogromne
podówczas terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego,
obejmujące tereny dzisiejszej Litwy, Białorusi i Ukrainy.
W dziejach narodu polskiego rozpoczął się trwający wiele
stuleci okres współistnienia i współpracy z
wieloma narodami i wieloma kulturami, w tym z Tatarami i Żydami.
Tatarów poznali Polacy w wieku XIII jako okrutnych
najeźdźców, których szybko przemieszczające się
zagony paliły miasta i wsie, mordując mieszkańców.
Jednocześnie dla współczesnych specjalistów od
wojowania, zwłaszcza Litwinów jawiła się tatarska konnica
jako wzór do naśladowania w dziedzinie organizacji wojska i
sposobów wojowania.
Pod Grunwald, a więc w lipcu 1410 roku Władysław
Jagiełło przyprowadził wcale niemałe-jakbyśmy to powiedzieli
współczesnym językiem-zgrupowanie tatarskiej lekkiej jazdy.
Bitność i wspaniała organizacja tatarskich oddziałów
spowodowały, że z Tatarów jako najemnego wojska w Wielkim
Księstwie Litewskim zaczęto tworzyć kolejne chorągwie, pełne
znakomitych oficerów i żołnierzy, lojalnych obywateli
Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Tak powstała m.in. chorągiew juszeńska w litewskich Trokach
składająca się z Tatarów zawołżańskich. Jej kolejni
dowódcy Nurek i jego syn Tałta(trębacz królewski od 1570
roku) dali początek bardzo licznej rodziny Czerników.
Czernikowie w połowie XVII wieku przyjmują chrześcijaństwo i przenoszą
się z Litwy na tereny centralnej Polski, w tym Ziemi Sandomierskiej.
Zwiedzając stary cmentarz w Zawichoście nie sposób nie
zauważyć grobu, gdzie obok nazwiska Krawczyńskich widnieje nazwisko
dwóch Czerników. Pierwszy z nich Henryk
Czernik(1883-1929) był księdzem, profesorem dr. teologii w Seminarium
Duchownym w Sandomierzu, przedtem profesorem w Akademii Teologicznej w
Petersburgu. Drugi Michał Czernik(1890-1940) był ochotnikiem w wojnie
polsko-bolszewickiej 1920 roku i potem oficerem Wojska Polskiego i
jednocześnie mgr. farmacji, szefem służby farmaceutycznej w
Dowództwie Okręgu Korpusu Warszawa. W stopniu majora Wojska
Polskiego dostaje się do sowieckiej niewoli we wrześniu 1939 roku i w
kwietniu 1940 zostaje zamordowany w Katyniu(napis na grobie w
Zawichoście ma charakter symboliczny).Dzieje Czerników to temat
na powieść historyczną opisującą dzieje tatarskiej rodziny,
której członkowie na przestrzeni stuleci z okrutnych
najeźdźców przeradzają się najpierw w lojalnych żołnierzy
polskich królów, potem w polskich patriotów, w tym
katolickich duchownych i oficerów polskiej armii.
Żydzi pojawili się w Zawichoście w XIV wieku. Początkowo
stanowili zdecydowaną mniejszość mieszkańców, starego
zawichojskiego grodu, by w połowie XIX wieku stać się już większością.
W drugiej połowie XIX wieku ludność żydowska to ponad 2/3
mieszkańców Zawichostu. Zajmują się głównie handlem i
rzemiosłem. W tej licznej żydowskiej społeczności są rodziny,
którym co raz bardziej brakuje kontaktów z polską
kulturą. Do nich należy rodzina Hertzbergów. Urodzona w tej
rodzinie w 1844 roku Gryna Udla uczy swojego syna polskiej poezji i
polskich dziejów. Ten syn to urodzony w Zawichoście w 1865 roku
Szulim Zelman Askenazy. Jego ojciec Wolf Askenazy to potomek starej
żydowskiej rodziny żyjącej w Polsce od stuleci. Szulim Zelman przybiera
imię Szymona i jako student Uniwersytetu w Getyndze na oprawionym
tekście pracy doktorskiej o ostatniej elekcji króla w Polsce
każe zamieścić łaciński napis: Simonem Askenazy, Polonum in oppido
Zawichost natum (Szymona Askenazego, Polaka urodzonego w mieście
Zawichoście). Całym swym życiem potwierdza Szymon Askenazy swą miłość
do Naszej Pani bo tak nazywa w swej publicystyce Polskę.
"Był Żydem z pochodzenia i religii, Polakiem z wyboru i
umiłowania" - piszą o nim jego liczni uczniowie, członkowie
słynnej szkoły historycznej Profesora Szymona Askenazego. Wśród
przyjaciół wielkiego historyka są Sienkiewicz i Wyspiański,
Piłsudski i wielu hierarchów kościoła katolickiego. Jako
pierwszy przedstawiciel Rzeczypospolitej w Lidze Narodów daje
prawdziwy popis patriotyzmu i dyplomatycznego profesjonalizmu.
Na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu żydowskim w Warszawie
odprowadzają go liczni przyjaciele, przedstawiciele sejmu i senatu,
rządu, środowisk uniwersyteckich, w tym biskup katolicki, profesor
Michał Godlewski. O wielkim Żydzie - Polaku przypomina w
Zawichoście ulica nosząca jego imię i nazwisk
Wśród 7-iu mieszkańców Zawichostu, którzy
oddali życie za niepodległość naszego kraju w wojnie
polsko-bolszewickiej 1920 roku znajdujemy nazwisko Rywina Brenera,
żydowskiego kamasznika.
Nie ma obecnie w Zawichoście ani Tatarów ani
Żydów. O tatarskich i żydowskich tradycjach miasta przypominają
nazwy ulic i groby na polskim i żydowskim cmentarzu. Przypominają, że
był Zawichost przez całe stulecia częścią wielonarodowej i
wielokulturowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Marcin Nurowski
|