|
Błogosławiona Salomea
Biblijne
imię Salomea pochodzi z języka hebrajskiego i oznacza pokój, (shalom).
W wersji greckiej brzmi ono: Salóme. Imię to nosiła córka Herodiady,
która za piękny taniec, namówiona przez matkę, poprosiła o głowę Jana
Chrzciciela. Salomea była także jedna ze świętych niewiast przybyłych
do grobu, aby po szabatowym spoczynku namaścić ciało Jezusa.
Dzięki swej odwadze i dobroci otrzymała przywilej
ogłoszenia radosnej nowiny o Zmartwychwstaniu Pańskim apostołom.
Pośród kobiet noszących to imię znajduje się
błogosławiona Polka. Jest nią Salomea Piastówna, pochodząca z
książęcego rodu Piastów, zasiadających na tronie krakowskim.
Wiek XIII, w którym żyła, był trudny. Rozbicie
dzielnicowe związane z podziałem Polski na małe księstewka, powodowało
bratobójcze walki. Ponadto państwa ościenne, korzystając z zamętu,
zagarniały przyległe ziemie. Księstwo krakowskie należało wówczas do
Leszka Białego. Aby zapobiec niekończącym się walkom z Rusią,
postanowił zawrzeć z nią pokój i przypieczętować go ożenkiem z
księżniczką ruską Grzymisławą. Z tego związku pierwsza przyszła na
świat Salomea - "niosąca pokój". Trudno bezspornie ustalić datę jej
urodzin czy był to 1211 czy 1212 r.
Jako córka książęca nie uniknęła włączenia swej
osoby w sprawy polityczne. Jej ojciec po nieudanej obronie ziem
Halicza, udał się po pomoc do króla Węgier Andrzeja II. Po zwycięstwie
nad buntownikami król węgierski zażądał dla siebie władzy i książę
polski, nie mogąc mu się przeciwstawić, zgodził się na to, z tym
zastrzeżeniem, że jego syn Koloman poślubi polską księżniczkę. Traktat
ugodowy zawarto na Spiszu w 1214 r. Na jego mocy 7-letnia Salomea w
roku 1219 opuszcza dom rodzinny w Krakowie, aby na węgierskim dworze
przygotować się do roli małżonki 11-letniego wówczas Kolomana.
Po zaręczynach Salomei z Kolomanem i pokonaniu
przez wojska polsko-węgierskie księcia halickiego, oboje zasiedli na
zdobytym tronie. Władanie ich nie było jednak długie, ponieważ po dwóch
latach szlachta ruska znów wznieciła bunt i pojmawszy młodocianych
władców osadziła ich w więzieniu. Długo trwały rokowania wobec
skomplikowanych stosunków politycznych. W wyniku ugody, po utracie
księstwa halickiego Koloman i Salomea zostali uwolnieni i powrócili na
dwór ojca, na Węgry.
W 1225 r. osiągnęli wiek, w którym zaręczyny mogły
dopełnić się przez udzielenie ślubu. Salomea została dziewiczą małżonką
Kolomana, ponieważ uszanował on ślub czystości złożony przez nią w
dzieciństwie. Choć nie brakowało na dworze węgierskim zabaw i uczt,
Salomea żyła cicho i skromnie, wyrzekając się przywilejów królewskich,
zajęta modlitwą i udzielaniem jałmużny. Wg legendy pewnego razu została
zaproszona przez króla Andrzeja na ucztę. Gdy przywdziała na jego
prośbę strój godny królowej, jej wdzięk i dostojeństwo zajaśniały wtedy
w pełni, wzbudzając powszechny szacunek. Salomea nie wykorzystywała
jednak swej pozycji dla samej siebie. Z dala od dworskich hulanek, była
dobrze znana biedakom, którym nie szczędziła troski i pomocy.
Młodym małżonkom król Andrzej przekazał zarząd
częścią terytorium państwa: Sławonię, Dalmację i Kroację. Przed
królewską parą stanęło teraz poważne zadanie oczyszczenia tych krajów z
herezji i przywrócenia na ich terenie kultury chrześcijańskiej.
Kaloman i Salomea, aby umocnić w sobie gorliwość
chrześcijańską, włączyli się w świecką wspólnotę III Zakonu św.
Franciszka z Asyżu zw. tercjarstwem. W dobrowolnym ofiarowaniu się
służbie Bożej realizowali życiem ideały Ewangelii i w tym duchu
podejmowali rządy nad powierzonym sobie ludem. Pomagali im w tej misji
sprowadzeni z Włoch Bracia Mniejsi z I Zakonu św. Franciszka. Pracowali
oni wśród ludu, głosząc przystępne kazania i wyjaśniając prawdy wiary.
Zarabiali na życie własnymi rękoma, a często zbierali jałmużnę, aby
ofiarować ją najbiedniejszym. Odnowa życia i obyczajów, jaką wnieśli
Koloman i Salomea została dostrzeżona przez papiestwo i potwierdzona
bullą Ojca św. Grzegorza IX. Prosty lud tych krain także wysławiał
dobroć swych władców, szczególnie Salomei, która choć ukryta w cieniu
męża nie szczędziła dla potrzebujących nawet swych własnych zasobów
materialnych, a przede wszystkim modlitwy.
Ten ewangeliczny trud przerwała nawała tatarska,
która zaczęła atakować Europę wiosną 1241 r. Po spustoszeniu Polski,
zatrzymani pod Legnicą Tatarzy skierowali się w stronę Węgier. Koloman
ze swymi Słoweńcami dołączył do wojsk węgierskich, aby odeprzeć ataki
najeźdźcy. W bitwie nad rzeką Sayo, przegranej przez Węgrów, został
ciężko ranny i zmarł.
Salomea w wieku 30 lat została wdową.
Wróciła do Polski, gdzie żyła jeszcze jej matka
Grzymisława, a na dworze krakowskim zasiadł od 1243 r. jej młodszy brat
- Bolesław Wstydliwy. Nie chciała jednak przebywać na dworze książęcym.
Porzuciła światowy rozgwar i beztroskie życie, a owiana żarliwością
religijną dzięki ślubowi czystości, postanowiła poświęcić się życiu
zakonnemu. Poznawszy już wcześniej życie Braci Mniejszych - surowe, ale
radosne, w duchu ewangelicznego ubóstwa Biedaczyny z Asyżu - pragnęła
utworzyć żeńską wspólnotę św. Franciszka. Chciała założyć klasztor i
zgromadzić wspólnotę sióstr na wzór Damianitek zw. Ubogimi Paniami z
klasztoru św. Klary w Asyżu. W realizacji tego zamierzenia pomogły jej
siostry praskiej wspólnoty św. Agnieszki. Utworzyły one pierwszy
konwent na ziemiach polskich. Salomea stała się pierwszą polską
klaryską, gdy podczas kapituły zakonnej w Sandomierzu w 1245 r.
prowincjał franciszkański o. Rajmund dokonał uroczystego aktu Jej
obłóczyn, a bp krakowski Prandota udzielił Jej konsekracji dziewic,
czyli poświęcił na mniszkę. Klasztor ufundowano w Zawichoście koło
Sandomierza, dzięki dotacjom samej Salomei i jej brata Bolesława
Wstydliwego.
Przeniknięta duchem Ewangelii przyjmowała do
klasztoru zarówno szlachcianki jak i dziewczęta z ludu. Jako fundatorka
i założycielka klasztoru dbała o warunki życia sióstr. Wobec nieugiętej
woli trwania w swych wyrzeczeniach spełnianych z radością i pogoda
ducha, klaryski zaczęto otaczać powszechnym szacunkiem. Często je
nawiedzano prosząc o wsparcie modlitewne, krzepiąc swą gorliwość
przykładem ich życia. Niejednokrotnie też obdarowywano je majątkami
ziemskimi. Zachowując wierność franciszkańskiemu ubóstwu, Salomea
założyła przy klasztorze w Zawichoście mały szpital. Ofiarowywane
siostrom wsparcie przekazywano chorym, a po zaspokojeniu ich potrzeb, z
datków korzystała wspólnota.
W tych burzliwych czasach miejsce to nie było
bezpieczne. Polska przeżywała najazdy Tatarów i Litwinów. Za zgodą
księcia Bolesława i za poradą bpa Prandoty siostry przeniosły się w
miejsce bezpieczniejsze: do Skały pod Krakowem zwanej Kamieniem
Najświętszej Maryi Panny (1260 r.). Nie ulega wątpliwości, że główny
głos w tej sprawie miała Salomea, która też uzyskała od papieża
Aleksandra IV zgodę na przeniesienie konwentu.
Książę Bolesław zapewnił wspólnocie stały dochód.
Z inspiracji Salomei nadał on również tej osadzie przywileje
samodzielnego miasta klasztornego na prawie niemieckim (1267 r.).
Dzięki tej fundacji zarządzanie dobrami klasztoru stało się.
łatwiejsze. Powstanie miasta Skały po dziś dzień łączy się z imieniem
Błogosławionej Klaryski.
Salomea w swej miłości ku Bogu, szukając ciszy i
samotności, wkrótce przeniosła się do groty skalnej w pobliżu
klasztoru, aby tam, jak Franciszek na Alwerni, przebywać sam na sam z
Bogiem. Nie oszczędzała siebie, lecz przez posty i umartwienia, we
włosiennicy, dniem i nocą wstawiała się w modlitwach za ojczyznę i swą
wspólnotę.
Wyczerpana podjętą pokutą, zapadła na zdrowiu.
Podjęła wówczas starania, mające na celu zapewnienie dalszego trwania
wspólnoty. Dokładnie 30 sierpnia 1268 r. sporządziła testament. Jako
"pokorna służebnica Chrystusa" zatroszczyła się nie tylko o byt
materialny swych duchowych sióstr, ale przekazała na rzecz wspólnoty
całość dóbr osobistych, jakimi dysponowała, o dużej wartości i
znaczeniu dla kultury polskiej. Tym sposobem klasztor wszedł w
posiadanie wielu cennych relikwii, szat liturgicznych, obrazów, a
przede wszystkim bezcennego na owe czasy księgozbioru np. ksiąg
chórowych (antyfonarzy, kancjonałów, graduałów, brewiarzy, itp.), bez
których pielęgnowanie rozbudowanych śpiewów kościelnych byłoby
niemożliwe.
Powierzając w modlitwach swe siostry i ich losy
Bogu, sama z cichością oczekiwała na śmierć. Przyjęła ją pogodnie dnia
10 listopada 1268 r. Jej ciało wydające miły zapach umieszczono na
marach w chórze klasztornym i przez kilka dni siostry żegnały swą
Matkę. Wtedy też siostry były świadkami pierwszych cudów za Jej
przyczyną: s. Bogusława uzdrowienia chorych oczu, a s. Agnieszka
wróciła do pełni sił po dotkliwym upadku.
Pochowana została tymczasowo w klasztorze
skalskim. W roku następnym 22 maja odbyło się uroczyste przeniesienie
zwłok do grobowca w kościele oo. Franciszkanów w Krakowie. Złożono je w
krypcie prezbiterium świątyni, na wprost ołtarza głównego. Upamiętniono
to miejsce napisem "Ossa B. Salomeae Reginae Haliciae Ord.S.Clarae" na
płycie w posadzce kościoła.
Sława świętości Salomei przyciągała wielu
pątników, którzy paląc świece, lampy, klęcząc, padając krzyżem prosili
o Jej wstawiennictwo.
Kult świątobliwej Klaryski ożywił się jeszcze
bardziej, gdy do Krakowa w 1320 r. przybyły klaryski skalskie. Oddano
im w posiadanie kościół św. Andrzeja Ap. staraniem Jadwigi, żony króla
Władysława Łokietka, który w tym właśnie roku zdołał państwo polskie
zjednoczyć i na nowo uczynić królestwem. O uznanie świętości pierwszej
polskiej klaryski proszono Stolicę Apostolską zaraz po jej śmierci.
Obiektywne trudności uniemożliwiły jednak realizację tego zamysłu i
dopiero w 1673 r. papież Klemens X zatwierdził kult Salomei jako
Błogosławionej.
Decyzję Ojca św. powitano w Polsce z wielką
radością. Pierwsze uroczyste obchody przygotowano w dniu Jej
poświęconym. W wigilię święta 16 XI 1673 r. wyruszyła procesja z
relikwiami, prowadzona z klasztoru św. Andrzeja Ap. do kościoła oo.
Franciszkanów. Podczas przemarszu biły dzwony ze słynnym Zygmuntem,
palono sztuczne ognie, oddawano salwy, grały orkiestry, powiewały
sztandary cechowe i brackie.
Relikwie nowej Błogosławionej złożono na ołtarzu,
w kaplicy Cechu Cieśli. Przez całą oktawę odbywały się nabożeństwa z
litanią i pieśniami ku Jej czci. Radość z zatwierdzenia kultu bł.
Salomei była tym większa, że zbiegła się z wiadomością o zwycięstwie
wojsk polskich w walce z Turkami pod Chocimiem, o którego uproszenie
krakowskie Bractwo Męki Pańskiej zorganizowało pielgrzymkę do klasztoru
skalskiego.
Po beatyfikacji dzień Jej święta wyznaczono na 17
listopada a obecnie - wg nowego kalendarza liturgicznego - obchodzi się
je w Polsce 19 dnia tego miesiąca.
Jako jedna z pierwszych Błogosławionych Polek,
Salomea stała się pięknym wzorem dla niewiast naszej ojczyzny. Książęce
pochodzenie nie przytłumiło Jej dążeń do doskonalenia się w cnotach
chrześcijańskich. Doświadczana życiowymi trudnościami, ceniła te
duchowe wartości, które w pełnym blasku widziała w Ewangelii.
Rozwijając w sobie całkowite oddanie się miłości
chrześcijańskiej, potrafiła twórczo oddziaływać na otaczających ją
ludzi. Nawet małżeństwo, choć spowodowane względami politycznymi, przez
zachowanie czystości dziewiczej ukazało małżonkom swój prawdziwy blask
zjednoczenia dla budowy dobra i ładu Bożego, którego błogosławione
skutki wychwalali poddani. Choć nie zaznała radości macierzyństwa,
Salomea potrafiła z matczyną troską pochylić się nad każdym
człowiekiem. Jako królowa i jako klaryska była troskliwą opiekunką
każdego potrzebującego pomocy. Umocniona cnotami ewangelicznymi ukazała
swym życiem rzeczywistą godność kobiety płynącą z duchowego bogactwa
jej natury.
|