|
Pomnik na Podgórzu pod Zawichostem upamiętniający męczeńską śmierć 30 Polaków zamordowanych przez Niemców w dniu 2 lutego 1944 roku
W dniu 2 lutego 1944 roku oddział partyzantów z zza Wisły urządził w tym miejscu zasadzkę na Niemców mających wywozić jednego z nich do Sandomierza. Od kul partyzanckich zginął wówczas jeden Niemiec a dwu zostało rannych. W odwet za ten napad Niemcy przywieźli z więzienia w Ostrowcu 30 polskich zakładników i swoim zwyczajem rozstrzelali ich z karabinów maszynowych a następnie dworskimi furgonami przewieźli ich zwłoki na cmentarz Św. Leonarda w Zawichoście nie pozwalając na ich zabranie przez rodziny przybyłe z okolicy. Jednak dzięki polskim policjantom 28 tych ciał zostało ukradkiem wywiezionych na rodzinne cmentarze, a na cmentarzu Zawichojskim zostało tylko dwa ciała, które do dziś tam spoczywają, a mianowicie Filip Sępioł lat 34 i Jerzy Sieradzki lat 18. Grób tych dwu Polaków znajduje się przy nadrzecznej alejce.
Po wojnie władze Zawichostu wystawiły na miejscu tej tragicznej egzekucji pomnik w postaci metalowego krzyża umieszczonego na murowanym postumencie i tam każdego roku składane są kwiaty oraz odbywają się manifestacje pokojowo-patriotyczne.
Należy tu dodać, że tamtego dnia 1944 roku Niemcy dokonali pacyfikacji Borowa i kilku innych wiosek po drugiej stronie Wisły, które zostały spalone a ich mieszkańcy jeśli nie zginęli od niemieckich kul to zostali wywiezieni do więzienia w Lublinie i obozów koncentracyjnych gdzie też wielu ich zmarło.
Tam też jest pomnik poległych wówczas mieszkańców zawiślańskich wiosek w liczbie kilkuset.
Opracował Michał Starzyk z Zawichostu, 19.XII.2006r.
|